Archiwum z Styczeń 2012
sty
W ciągu roku dziecko potrzebuje około trzech par butów. Ich koszt jest porównywalny z ceną butów dla dorosłych. Dlatego często, działając ekonomicznie, fundujemy oprócz butów dla dziecka jeszcze; rezerwowy zapas w postaci dodatkowo większego rozmiaru. Sobie takich butów nigdy nie kupimy, bo wiemy, że nie da się w nich chodzić, ale dziecku? Owszem! Może Marysia, czy Jaś trochę kiepsko wyglądają, a buty „mlaskają” piętami przy każdym kroku, ale – jak noga podrośnie to będą w sam raz …
Kupując dziecku o wieeele za duże buty popełniamy fatalny błąd, ten „dodatkowy, rezerwowy zapas” to ogromny ciężar dla stóp.
Żaden projektant ani konstruktor, tworząc buta nie zakłada, że będzie źle dopasowany a noga będzie wewnątrz luźna!
Przeczytaj cały post »
sty
Dopasowanie buta to nie tylko sprawa długości stopy, ale również tęgości. Wielokrotnie rezygnowaliśmy z zakupu butów, które na długość były dobre ale „ciasne” na podbiciu. To istotna sprawa w wypadku butów dziecięcych ponieważ maluchy często nie sygnalizują problemu, musimy Sami, podczas przymierzania, zwrócić na to uwagę. Nóżka powinna „wskoczyć” do buta, nie może być wciskana na siłę bo szkrab nie będzie chętnie spacerował tylko wołał na ręce. Z kolei zbyt obszerny bucik, o dużej tęgości powodujący „dzwonienie” stopki wewnątrz buta to niebezpieczeństwo kontuzji. Nikt z nas nie chce chodzić w luźnym bucie, nie fundujmy tej męki naszym ukochanym.
sty
Na przełomie października i listopada w warszawskiej telewizji można było zobaczyć krótki spot reklamujący nasze produkty z kategorii ROCZKI.