Blog Emel – buty dla dzieci

19
kwi

Autor: Cezary

Wielu z Was z pewnością posiada już tzw. smartfony, a Ci którzy jeszcze ich nie mają myślą o zakupie. Jedną z głównych cech takiego urządzenia mobilnego jest możliwość instalowania aplikacji, mniej lub bardziej użytecznych ;) Z premedytacją piszę cech, a nie zalet, bo ocena wartości takiej funkcji zależy mocno od kontekstu. W przypadku, o którym piszę, należałoby raczej powiedzieć, że jest to zdecydowanie zaleta. Jeśli jeszcze nie macie, to zainstalujcie Foursquare w swoim telefonie i kupujcie u nas buty dla dzieci o 10% taniej!
Przeczytaj cały post »

05
mar

Autor: Cezary

Nareszcie wiosna!  Najpierw w szufladach wylądują ciepłe czapki, szaliki i rękawiczki a kiedy stopom zrobi się gorąco w odstawkę pójdą zimowe buty. Wtedy w sklepach z bucikami zrobi się tłoczno, radośnie, ale też nerwowo.
Są dzieci, które uwielbiają chodzenie po sklepach, jest również liczna grupa, na którą ten zgiełk źle działa i wystarczy iskierka by zakupy stały się udręką dla dziecka i dorosłego.
Niestety jest to głównie wina złego zachowania… dorosłych.
Wielokrotnie byłem świadkiem „scen”, w wielu, jako sprzedawca musiałem uczestniczyć. Podam kilka prostych zasad dzięki którym zakupy z dzieckiem mogą stać się łatwiejsze.
Przeczytaj cały post »

07
lut

Autor: Cezary

Zapięcie to kluczowa sprawa, ponieważ to właśnie ono „domyka” dopasowanie buta do stopy. Jeśli tęgość oraz długość bucika są optymalnie dobrane i nóżka nie „dzwoni” luźno w bucie może to być klamerka, ale dla początkujących wędrowców nie polecam. Klamerka doskonale sprawdza się w bucikach Na Specjalne Okazje, niejednokrotnie stanowiąc ich główną ozdobę. Stosując klamerkę, tam gdzie to tylko możliwe, wszywamy specjalną gumkę, która zwiększa elastyczność zapięcia podnosi komfort chodzenia.
Przeczytaj cały post »

21
sty

Autor: Cezary

W ciągu roku dziecko potrzebuje około trzech par butów. Ich koszt jest porównywalny z ceną butów dla dorosłych. Dlatego często, działając ekonomicznie, fundujemy oprócz butów dla dziecka jeszcze; rezerwowy zapas w postaci dodatkowo większego rozmiaru.  Sobie takich butów nigdy nie kupimy, bo wiemy, że nie da  się w nich chodzić, ale dziecku? Owszem!    Może Marysia, czy Jaś trochę kiepsko wyglądają, a buty „mlaskają” piętami przy każdym kroku, ale – jak noga podrośnie to będą w sam raz …
Kupując dziecku o wieeele za duże buty popełniamy fatalny błąd, ten „dodatkowy, rezerwowy zapas” to ogromny ciężar dla stóp.
Żaden projektant ani  konstruktor, tworząc buta nie zakłada, że będzie źle dopasowany a noga będzie wewnątrz luźna!
Przeczytaj cały post »